poniedziałek, 5 grudnia 2016

Po przerwie- serum Bielendy

                   Po dłuższej przerwie wracam z nowym postem ;) Tym razem mowa o serum Bielendy.






Wybrałam dla siebie wersję w kolorze miętowym, dla osób 25+. Przyznajcie sami, że wygląd ma rewelacyjny! :) Nie będę się rozpisywać o tym, co obiecuje producent, bo możecie to sprawdzić same w każdej drogerii :) Skupmy się na tym, co serum robi, a czego nie udało mu się wykonać.






Serum jest zamknięte w klasycznej, eleganckiej, szklanej butelce z pompką, która działa świetnie. Co do opakowania- nie mam żadnych zastrzeżeń, mimo że jest dość ciężkie (jak to szklane buteleczki) to ja lubię takie rzeczy ;) Produkt zdążyłam już wykorzystać i podobało mi się również to, że na dnie ani na ściankach nie zostaje ani gram produktu- wszystko zostaje wykorzystane.






Na zdjęciu może tego nie widać, ale jest ono bardzo leciutkie, daje delikatny efekt ochłodzenia twarzy, a jednocześnie bardzo szybko się wchłania. Już po trzech minutach nakładałam na twarz podkład sprawdzając wcześniej, czy skóra wchłonęła serum. Dwie pompki wystarczyły mi na pokrycie całej twarzy.







Jeśli chodzi o nawilżenie, to mogłabym je określić jako średnie w kierunku mocne. Niestety na zimę dla mnie jest ono zbyt małe, ale nie dziwmy się- na twarzy pojawiają się u mnie suche skórki, które momentami mogę odrywać płatkami :( Jednak na okres wiosna, lato, jesień- cudo! Jeśli nie potrzebujesz bardzo mocnego nawilżenia- to produkt dla Ciebie ;)







Idealnie nadaje się pod podkład, jednak z jego wydajnością kiepsko. Jeśli lubicie czuć na skórze krem, to te dwie pompki o których wcześniej pisałam, to mus. Szyja to dodatkowe dwie pompki, a kosmetyku ubywa :D Jednak w dalszym ciągu twierdzę, że jeśli chodzi o pielęgnację szyi i dekoltu, to jest to jeden z najlepszych kremów jakie miałam. Bardzo lubiłam go nakładać na te partie ciała.






PODSUMOWANIE:

Serum kupiłabym drugi raz, na wiosnę ;) Świetnie sprawdza się pod makijaż, na szyję i dekolt. Dla osób, które lubią uczucie świeżej, nawilżonej skóry.



Miałyście? Jakie kosmetyki z Bielendy możecie polecić?



2 komentarze:

  1. Mam to serum a w zasadzie kończę i dla mnie jest super!.Na noc kładę je pod krem,który dodatkowo nawilża buzię a rano jest wszystko tak jak być powinno:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te kuleczki są urocze :D Ostatnio polubiłam się z ich bazą pod makijaż również w postaci takich kuleczek tyle, że w różowym odcieniu ;)

    OdpowiedzUsuń